Blog > Komentarze do wpisu

Smażona skóka pomarańczowa i kilka książek na święta....

 

Święta mnie zaskoczyły. Jesień minęła nie wiedzieć kiedy, jeszcze nie tak dawno bure liście szeleściły pod nogami, a już oczekujemy na gwiazdkę.

Uwielbiam ten czas. Oczekiwania. Drgawek w brzuchu i niecierpliwości. Kolejny rok powtarzanego "Kevina..." i "Przyjaciół Świętego Mikołaja...". Moja Córka pasjami ogląda te filmy i pasjami dekoruje pierniczki. Rodzina obdarowana, choinka obwieszona i jeszcze pudełko z łakociami upchane w szafie.

Uwielbiam wieczory w ciepłej kuchni, wśród smażonej skórki pomarańczowej i aromatu piernika. Uwielbiam światełko świec i zapach pieczonego chleba. Ten czas...

Dziś kilka książek, które zakupiłam jakiś czas temu, a przygotowałam sobie na święta. Nie, nie do gotowania, do przeglądania. Z tej o ciastach pochodzą moje świąteczne wypieki.

 

 

Córka natomiast gotuje z sympatyczną gąską Balbiną i Cecylką. Oprócz prostych przepisów, na miarę dzieci, ciepłe i urocze opowiastki. Sugestywne opisy przywołują zapach ciasteczek, ciastek i kolorowych koktajli.

 

Kolejna pozycja do czytania dla dzieci. Klasyk. Myślę, że nikomu nie trzeba jej polecać. Nowe wydanie, estetycznie pachnący papier.... przyjemność.
Zabawne przygody zaobsorbują małych słuchaczy na długie godziny. Moja Córka uwielbia tę książkę tak jak ja niegdyś.

 

 

Domowa skórka pomarańczowa.

Domowego keksa czy sernika nie wyobrażam sobie z kupną skórką pomarańczową. Już od początku grudnia zbieram skórki z pomarańczy i pieczołowicie obieram z białej części. Następnie kroję je w drobną kostkę i upycham w szczelnie zamykanym słoiku, przesypując cukrem. Jeśli ciasta mają być dla dorosłych (w moim domu dzieci rzadko sięgają po ciasta, wybierają raczej ciasteczka), dodaję nieco wódki lub likieru pomarańczowego.

Gdy już uzbieram pełny słoik skórek, w głębokiej patelni lub płaskim rondlu o grubym dnie rozgrzewam łyżkę wody. Wrzucam skórki i smażę ciągle mieszając do skrystalizowania. Skórki mają być prawie przezroczyste, miękkie i pachnące.

Wystudzone wkładam do słoika szczelnie zamykanego i przechowuję nawet do kilku dni. Polecam :))

 

A późnym popołudniem zapraszam na przepis na domową masę makową :)))

niedziela, 23 grudnia 2012, morrigan23

Polecane wpisy

Komentarze
edyta579
2012/12/23 11:20:03
Polecam !!!!
Kontakt morrigandor@gmail.com
Top Blogi Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Durszlak.pl